882 142 507

opłata jak za połączenie lokalne

StairMaster – historia sukcesu, który trwa do dziś

wtorek, 7 czerwca 2016 13:41:46 Europe/Budapest

O urządzeniach spod szyldu StairMaster mogliście przeczytać już tydzień temu na blogu Sklep Fitness. Opisaliśmy tam przykładowe maszyny cardio, które pojawiły się w naszej ofercie, przedstawiając ich zalety oraz specyfikacje. Z racji tego, że StairMaster jest firmą, która od ponad 30 lat funkcjonuje z powodzeniem na rynku fitness, a w Polsce dopiero stawia pierwsze kroki, to w tym artykule chcielibyśmy po krótce przedstawić jej bogatą historię. W końcu jej niezwykle wysoka, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, reputacja nie jest czymś, co buduje się z dnia na dzień.

Początki

A zaczęło się to wszystko… nie, nie w Wadowicach, ale w Tulsie w stanie Oklahoma. Były to lata osiemdziesiąte, zatem okres fascynacji Madonną, i punk rockiem,  a większość młodych ludzi wolny czas spędzało w dyskotekach lub przed konsolą Atari. Trzech kolegów – George Schupp, Lanny Potts i Jim Walker – miało jednak inne plany na życie. Postanowili oni poszukać szczęścia w branży fitness, która na początku lat osiemdziesiątych w USA była tak powszechna, jak poglądy wolnorynkowe w komunistycznej wówczas Polsce – czyli dopiero rosła w siłę. Po latach George Schupp wspomina to tak:

- Było kilka problemów, z którymi musieliśmy się zmierzyć. Po pierwsze… nie mieliśmy wiedzy na temat rynku fitness. Cała nasza trójka wywodziła się z przemysłu paliwowego. Szukaliśmy po prostu pomysłu na biznes w branży, która wydawała nam się być najbardziej przyszłościowa i najlepiej rokująca. Padło na fitness.

Schlupp, Potts i Walker założyli firmę StairMaster i w 1983 roku wypuścili na rynek pierwszą maszynę – StairMaster 5000. Produkt, jeszcze w tym samyn roku, został zaprezentowany szerszej publiczności na targach National Sporting Goods Association Convention.

- Mieliśmy w asortymencie tylko jedną maszynę, która spodobała się odwiedzającym targi ludziom – mówi Schlupp. - Naszym podstawowym problemem było to, że nie wiedzieliśmy, w jaki sposób sprzedaje się marzyny do siłowni. Dlatego też uczyliśmy się poprzez rozmowę z ludźmi na targach. Świadomość, że przychodziły do nas osoby i mówiły, że produkt zrobił na nich wrażenie, podbudował nas na tyle mocno, że zdecydowaliśmy się rozwinąć jego pierwotną wersję.

Tak powstał StairMaster 6000, który dodatkowo posiadał również możliwość wydrukowania danych treningowych za pomocą drukarki i monitor kontrolujący pracę serca. Prawdziwą rewolucję stanowił jednak StairMaster 4000PT, który zamiast schodów zawierał dwa pedały, imitujący wspinanie się po schodach. Maszyna została świetnie przyjęta przez entuzjastów treningów kondycyjnych i zdefiniowała pojęcie wspinaczki przy użyciu sprzętu cardio na następną dekadę.

Rozwój firmy

Jednym z punktów zwrotnych w historii firmy StairMaster z pewnością było znalezienie inwestora w 1987 roku. Pozwoliło to na zatrudnienie odpowiedniego zespołu handlowego, dzięki czemu w znaczący sposób zwiększyły się roczne obroty. StairMaster postanowił iść za ciosem i wypuścić pierwszą maszynę z serii Graviton. Był to efekt snu, który miał pewnego razu Lanny Potts. W tymże śnie znalazł się on na Księżycu i mógł w nieskończoną ilość razy podciągać się na drążku poprzez brak grawitacji. Graviton w założeniu miał umożliwiać to samo, gdyż pneumatyczny cylinder i akumulator automatycznie podciągały użytkownika w górę, jednak asysta okazała się zbyt kompleksowa, w efekcie czego pierwotna wersja maszyny nie odniosła wielkiego sukcesu. W roku 1997 wypuszczona została wersja ze stosem – Graviton 2000 AT, która kolejny raz zrewolucjonizowała rynek, wszakże w obecnych czasach tzw. maszyny Chin&Dip są obecne w większości klubów fitness.

W 1988 roku StairMaster wypuścił pierwszą maszynę z serii Gauntlet, dającej jako pierwszą na rynku fitness uczucie wspinaczki po schodach, których silnik przesuwa je w dół. Podobnie jak w przypadku kilku innych produktów spod szyldu StairMaster, potrzeba było kilku lat, aby klienci docenili innowacyjne rozwiązania przygotowane przez firmę.

- Jaka jest przyczyna naszego sukcesu? Przede wszystkim słuchaliśmy naszych klientów i to pod kątem ich wskazówek dokonywaliśmy poprawek w naszych produktach – dodaje Schlupp. - StairMaster to nie tylko budowanie sukcesu na teraz. Nieustannie poszukujemy innowacji, to dlatego wyprzedzamy konkurencyjne rozwiązanie – dorzuca od siebie Michael Bruno, który jest właścicielem firmy.

Obecnie StairMaster wchodzi w skład Core Health&Fitness, które ponad to posiada w swoim portfolio marki Star Trac, Nautilus i Schwinn. Wszystkie urządzenia od Core Health&Fitness znajdziecie w asortymencie, który oferuje dla was Sklep-Fitness.pl. Znajdziecie w nim zarówno maszyny do użytku domowego, jak i do klubu fitness.  

Opublikowny w News Przez

pawel Scheffler

Post Comments

Prześlij komentarz




* wymagane pola